Toksyczny partner po rozstaniu – manipulacja dziećmi i niszczenie matki psychicznie

Date
May, 13, 2026

toksyczny partner po rozstaniu - manipulacja dziecmi i niszczenie matki psychiczne

Dzisiaj będzie grubo!
To moment, żeby się otworzyć i powiedzieć głośno o czymś, o czym wiele kobiet boi się mówić. Nie piszę tego po to, żeby ktoś mi współczuł. Piszę to dlatego, że takich historii jest bardzo dużo i wiele kobiet przechodzi przez to samo, tylko że w ciszy. Chcę nieść przekaz, że są ludzie, którzy potrafią manipulować, niszczyć psychicznie i wykorzystywać dzieci do swoich gier. Naprawdę trzeba być ostrożnym, żeby umieć rozpoznawać takie zachowania i przede wszystkim, nie można dać się złamać ani poddać manipulacji.

Bycie samotną matką po odejściu od toksycznego faceta to nie jest życie z bajki. To codzienna walka latami!!! O spokój. O dzieci. O rachunki. O własną psychikę. I najgorsze jest to, że bardzo często ci sami ojcowie, którzy nie płacą alimentów, nie pomagają przy dzieciach i nie interesują się nimi na co dzień, mają najwięcej do powiedzenia.

Nie kupi butów, nie da na szkołę, nie zapyta czy dziecko ma co jeść, ale pierwszy napisze wiadomość, że dziecko zjadło McDonalda albo że “powinno jeść organiczne i ciepłe jedzenie każdego dania”. Łatwo jest pouczać kobietę, kiedy samemu nie płaci się rachunków i nie siedzi po nocach martwiąc się, jak wszystko ogarnąć.

Wiele kobiet odeszło od takich mężczyzn, i ja również, nie dlatego, że chciały rozwalić rodzinę. Odeszły, bo już nie dawały rady psychicznie. Bo były poniżane, kontrolowane, krytykowane każdego dnia! Nawet za to gdzie położyłaś masło w lodówce! Bo żyły w stresie i strachu. A po rozstaniu często dalej się to ciągnie, tylko inaczej. Dalej są wiadomości, oskarżenia, wyzwiska i ciągłe szukanie powodów, żeby matkę zniszczyć psychicznie.

Tacy mężczyźni często nie walczą o dziecko. Na wierzchu to tak wygląda. Mówią że walczą o dziecko. Oni po prostu walczą o kontrolę nad Tobą. Nie mogą pogodzić się z tym, że miałaś siłę odejść. Dlatego próbują Cię ciągle wbijać w poczucie winy. Krytykują dosłownie wszystko, jedzenie, ubrania, wychowanie. Nawet jeśli sami nie robią nic.

Najgorsze jest to, że takie manipulacje często przechodzą na dzieci. Dziecko słucha ciągłego oceniania matki i zaczyna powtarzać to samo. Nagle dziecko patrzy na Ciebie nie jak na osobę, która robi wszystko sama, tylko zaczyna wytykać błędy. “Dlaczego kupiłaś to?”, „
Tatuś mówi, że to niezdrowe”, “Tatuś mówi, że powinnaś robić inaczej”. I wtedy Twoje serce pęka , bo poświęcasz całe życie dla dziecka, a słyszysz słowa, które tak naprawdę nie są głosem dziecka, tylko manipulacją dorosłego człowieka.

Tokszyczny ojciec często nie rozumie, że niszcząc matkę psychicznie, niszczy też własne dziecko. Bo dziecko powinno mieć spokój i poczucie bezpieczeństwa, a nie być wciągane w wojny dorosłych. Dzieci uczą się od rodziców szacunku albo pogardy. I dziecko zasługuje na obojga rodziców, do jasnej cholery!

Dlatego najważniejsze powinno być twoje bezpieczeństwo i zdrowie psychiczne. Więc, jeśli jesteś w podobnej sytuacji, nie bój się prosić o pomoc. Nie bój się wygadać komuś zaufanemu. Czasem zwykła rozmowa może uratować człowieka. To jest bardzo ważne, bo po wielu miesiącach takiego psychicznego męczenia zaczynasz wierzyć, że może naprawdę coś jest z tobą nie tak. Zaczynasz wątpić w siebie, w swoje decyzje, w swoją wartość. Manipulacja działa powoli. Człowiek dzień po dniu słyszy krytykę, oskarżenia i poniżanie, aż dochodzi do momentu, że zaczyna wierzyć, że jego życie nic nie znaczy. I ja, niestety byłam w takim miejscu wiele razy, i byłam jednym krokiem po drugiej stronie .

I właśnie dlatego trzeba mówić o tym głośno. Żadna kobieta nie powinna przechodzić przez to sama. Prośba o pomoc nie jest słabością. To siła. To pierwszy krok do odzyskania siebie i spokoju.

A prawda jest taka, że żadna samotna matka nie jest idealna. Czasem kupi fast food, bo wraca zmęczona po pracy. Czasem nie ma siły gotować ekologicznych obiadów. Ale mimo tego codziennie walczy o swoje dzieci. Sama płaci rachunki, sama ogarnia szkołę, lekarzy i życie. I dzieci bardziej zapamiętają miłość, bezpieczeństwo i obecność matki niż to, czy jadły organiczne warzywa. Cel dla którego powstał ten blog, jest właśnie o tym. O nas, Matkach Polkach, tych normalnych, a nie idealnych.

Kobiety, które uciekły od toksycznych partnerów, są silniejsze niż im się wydaje. Nawet jeśli codziennie słyszą krytykę. Nawet jeśli są zmęczone. One przynajmniej miały odwagę chronić siebie i swoje dzieci przed człowiekiem, który zamiast kochać, niszczył.

Ja się nie poddaję! A ty?

Kasia Mrugala

Leave a comment

Related Posts

about

Cześć! Mam na imię Kasia Mrugała. Jestem założycielką i autorką bloga Matki Polki. Jestem mamą trzech córek. Urodziłam się w Nowym Targu. Od ponad 20 lat mieszkam w USA w miasteczku Homer Glen w stanie Illinois. Od momentu kiedy zostałam mamą, pragnę celebrować macierzyństwo każdego dnia. Stąd pojawił się pomysł z założeniem bloga, a moje najukochańsze córki są dla mnie największą inspiracją.